Przez Bałtyk płynie stary, przeżarty przez rdzę tankowiec z rosyjską ropą. Nie wiadomo, kto jest właścicielem, nie ma ubezpieczenia, co rusz zmienia banderę i trasę, znika z systemów śledzenia, po pokładzie włóczą się dziwne postaci bez morskiego doświadczenia, ale w pagonach. Dochodzi do awarii. Statek dryfuje w pobliżu portów, kabli podmorskich, wybrzeży kilku państw, siedlisk ptaków. No i panie, kto za to płaci? Pan płaci, pani płaci, my płacimy, to są nasze pieniądze, proszę pana.
W tym tygodniu rozmawiamy o: